8/21/16 10:57 PM

W 258 dni z Kosowskiej Mitrowicy do Olsztyna

W 258 dni z Kosowskiej Mitrowicy do Olsztyna

Trener Dariusz Sułkowski od listopada pełni zaszczytną służbę na Misji Pokojowej Unii Europejskiej w Kosowie, w tym czasie przebiegł 1545 km dzielące go od Olsztyna.

Kiedy 3 listopada 2015 roku trener Dariusz Sułkowski wraz z 94 policjantami z całego kraju rozpoczął XXV zmianę Jednostki Specjalnej Polskiej Policji w Kosowie. Służba ta stała się także dla wielu przygodą, pisząc prawie sto różnych scenariuszy na kolejne 9 długich miesięcy z dala od domu i bliskich.

            To jak przyszło jemu przetrwać ten długi okres zależało głównie od niego samego, od  psychiki i charakteru. Właśnie ta rozłąka, specyfika służby, fakt że po pracy nie wracał do domu by zjeść wspólny obiad z rodziną, a zamiast tego oglądał szare mury otaczające bazę polskiej jednostki stawiał przed nim kolejne wielkie wyzwanie, którym stawała się z czasem nuda, monotonia i stres.

            Trener Darek, który od małego miał do czynienia ze sportem a teraz nawet jako trener i wychowawca młodych adeptów piłki nożnej, postawił sobie cel. Podczas pobytu na misji przebiegnie dystans który dzieli go od jego bliskich oraz rodzinnego miasta Olsztyna tj. 1545 km. Dopiął swego i 29 lipca 2016 roku w towarzystwie przyjaciół ukończył ostatni symboliczny kilometr tego wyjątkowego maratonu. Był to na pewno wymagający wyczyn, gdyż praktycznie cały dystans pokonał biegając każdego dnia 900 metrowe koła wokół murów bazy, nie rzadko w 40 stopniowym upale, mrozie lub nawet w deszczu, bo taką pogodą potrafiło często rozpieszczać Kosowo.

            Darkowi kibicowali wszyscy od rodziny i kolegów w Polsce, po policjantów i przyjaciół z Mitrowicy. Każdego dnia na wiszącej na bazie mapie przesuwał punkt, na mapie europy, w którym właśnie się znajduje skracając odległość do swojej ojczyzny. Na bieżąco publikował także zdjęcia i codzienne osiągnięcia na facebooku, do których zaliczyć może ukończenie pół-maratonu w stolicy Kosowa – Prisztinie oraz przebiegnięcie w mundurze, butach taktycznych i z 15 kg plecakiem 40 km tzw „Marszu Duńskiego”. Nie licząc urlopu i wolnych dni każdego dnia niezłomnie starał się pokonywać 20 km pokazując, że można zrobić coś ciekawego w swoim życiu a także choć w taki sposób pokazać jak bardzo myśli się o swoich bliskich

            W Połowie sierpnia Darek zakończy swoją już drugą przygodę z misją, może tym co zrobił i osiągnął da pomysł nie tylko kolejnym misjonarzom ale także kolegom i koleżankom w kraju jak również młodzieży i dzieciom, że sport to coś dla każdego, i nawet pomimo braku wolnego czasu i trudów służby,  każdy może napisać swoją własną historię i pokazać że trzeba przed sobą stawiać te najwyższe cele i robić wszystko by je osiągnąć.
Gratulujemy Darkowi i życzymy sukcesów po Powrocie do kraju.
Galeria zdjęć - kliknij

P.S.
Już w sobotniej Gazecie Olsztyńskiej ukaże się artykuł, zapraszamy do lektury.