9/18/11 8:09 PM, autor: Tr. Czarek

Mistrzostwa Polski 11-latków

Mistrzostwa Polski 11-latków

Z Kielc wracamy na tarczy...Do wielkiego sukcesu zabrakło kilku sekund w meczu grupowym z Zagłębiem Lubin

Niestety weekendowy turniej w celu wyłonienia najlepszej drużyny w Polsce w roczniku 2000 nie powiódł się naszym zawodnikom. W meczu rozpoczynającym turniej spotkaliśmy się z Zagłębiem Lubin, w pierwszych minutach meczu zyskaliśmy wyraźną przewagę, czego udokumentowaniem był bardzo ładny gol Rutiego z lewej nogi w lewy górny róg bramki. Później zarysowała się lekka przewaga drużyny "miedziowych", a nasi chłopcy zaczęli sprawiać wrażenie przestraszonych. Wynik 1:0 utrzymywał się do ostatniej minuty meczu, wówczas rozpaczliwy wykop bramkarza, po którym Leszczu nie trafia w piłkę i napastnik Zagłębia doprowadza do wyrównania. Chwilę później sędzia kończy mecz, a remis odbieramy jako zdecydowany niedosyt.Jak sie później okazało stracona bramka w tym meczu zdecydowała, że nasz zespół nie wszedł do finału. W drugim meczu w grupie spotkaliśmy się z KS Krosno- outsiderem naszej grupy. Był to mecz bez historii, zdecydowana nasza przewaga, chwilami bardzo ładna dla oka gra przypieczętowana zwycięstwem 3:1. Ostatni mecz w grupie graliśmy tuż po poprzednim spotkaniu (ok 3min przerwy) z drużyną UKS MOSIR Jastrzębie. Wcześniej drużyna z Jastrzębia pokonała Krosno oraz przegrała 1:2 z Zagłębiem, stąd jak łatwo wyliczyć do awansu do czołowej ósemki wystarczał nam remis. Nasza gra od początku meczu wyglądała jakby do murawy podłączono prąd a izolatory na nogach mieli tylko zawodnicy z Jastrzębia, dwa głupie błędy i po 2min meczu przegrywaliśmy 0:2. Niestety dopiero to spowodowało, że nasi zawodnicy przypomnieli sobie jak dobrze potrafią grać w piłkę nożną, po kilku składnych akcjach strzelamy bramkę na 1:2. Strzelony gol uśpił nas nieco i szybką odpowiedź w postaci 3 trafienia dają przeciwnicy. Wciąż byliśmy drużyną, która prowadziła grę, chłopcy za wszelką cenę dążyli do wyrównania. Po jednej z akcji w sytuacji sam na sam z bramkarzem znajduje się nasz zawodnik, który w czasie oddawania strzału jest faulowany przez obrońce, strzał trafia w bramkarza, do piłki dopada nasz zawodnik i strzela na 2:3, niestety mało doświadczony jak było widać sędzia dyktuje wcześniej faul dla nas nie stosując prawa korzyści przez co dalej mamy 1:3. Sytuacja ta podcięła chłopcom nieco skrzydła, jestem pewien, że gdyby wynik brzmiał po tej akcji 2:3 to byliśmy w stanie doprowadzić co najmniej do wyrównania. W dalszej fazie meczu my graliśmy w piłkę a przeciwnik kontrował, przez co straciliśmy 2 kolejne bramki i mecz zakończył się porażką 1:5. Arbiter tuż po meczu podszedł do nas,  przyznał się do błędu i przeprosił, ale dla nas niestety oznaczało to jedno- 3 miejsce w grupie i walkę jedynie o miejsca 9-16. Wieczorem chłopcy obejrzeli na żywo mecz ekstraklasy- Korona Kielce - Lechia Gdańsk, a następnego dnia na tym samym stadionie przystąpili do walki w Finale B. Pierwszym i jak się później okazało przeciwnikiem była drużyna Polonii Warszawa, przegrana 2:4, bo meczu w którym ciągle się atakuje, przeciwnik robi 3 akcje w meczu  i strzela 4 bramki (jedną w kuriozalnej sytuacji  wrzuca do bramki nasz bramkarz) niedosyt pozostaje jeszcze większy. Zgodnie z regulaminem o dalsze miejsca w turnieju mecze się nie odbywają i turniej kończymy na miejscach od 13 do 16. Ogólnie rzecz ujmując chłopcy nie zagrali do końca tego co potrafią, wyraźnie zjadła ich trema, co było zauważalne dla kibiców drużyn przeciwnych o czy nas informowali w rozmowach. Jedynym pocieszeniem może być fakt, że turniej wygrała drużyna Zagłębia Lubin, która przez cały turniej wygrała wszystkie spotkania poza spotkaniem z naszą ekipą, którego o mały włos nie wygraliśmy. Świadczy to o tym, że w naszych chłopcach drzemie naprawdę wielki potencjał, co na pewno jeszcze nie jeden raz udowodnią!!!